Witaj na moim blogu !

Dariusz Szczecina        23 września 2016        2 komentarze

I oto po długich przygotowaniach, rozmyślaniach na temat wpisów oraz wątpliwości co do najwłaściwszej formy tego bloga … uroczyście otwieram strony bloga orozwodzie.pl dla wszystkich zainteresowanych.

Sam temat stworzenia bloga prawniczego o rozwodach kiełkował już od dawna, ale zawsze było coś bardziej pilnego do wykonania. W końcu jednak trzeba zabrać się do pracy i przekazać Tobie część mojej wiedzy i doświadczenia, na temat spraw rozwodowych.

Spraw rozwodowych, ale nie tylko. Ten blog ma w założeniu stanowić w miarę kompleksową bazę dotyczącą zarówno rozwodu, separacji, ale i tematów pokrewnych z tym związanych, a jest ich sporo.

Nie będzie to jedynie czysta teoria. Suchą teorię znajdziesz w innych opracowaniach, choć i ja nie będę mógł od niej całkowicie uciec.

Celem tego bloga jest pokazanie tematyki rozwodów, separacji, alimentów, podziału majątku (i innych) w praktyce.

W praktyce. Stąd właśnie podtytuł bloga „Rozwód po śląsku„.

Każdy zna roladę śląską, żurek śląski i kluski śląskie.

A czy ktoś słyszał o śląskich rozwodach? Pewnie nie. W ujęciu prawnym są one takie same jak rozwody w każdej innej części kraju. W ujęciu prawnym to bez znaczenia czy sprawa rozwodowa toczy się w Sądzie Okręgowym w Katowicach czy w Poznaniu.

W ujęciu praktycznym mamy jednak pewne różnice, o których także będę starał się pisać w tym blogu.

Czytając tego bloga spotkasz się z praktycznym podejściem do tematu. Czasami niektóre wpisy mogą wydać się Tobie zbyt humorystyczne, a niektóre z kolei zbyt tragiczne. Takie jednak są sprawy, o których chcę pisać.

Zapraszam więc do lektury …

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Anna Koziołkiewicz-Kozak | Z obrączką czy bez Październik 3, 2016 o 15:03

Ale to nie to samo, co „Rozwód po włosku”?

To chyba pierwszy męski blog o rozwodzie w naszej Grupie? Witam serdecznie i pozdrawiam z Gdańska!

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Październik 3, 2016 o 17:40

Dziękuję.
Nie jestem pewien czy jestem jedyny, ale na pewno na temat rozwodów więcej piszą Panie niż Panowie.;-)
Rozwód po ślonsku na pewno nie jest aż tak makabryczny jak ten po włosku.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Następny wpis: